Porno mówi nam jak mamy uprawiać seks! – panikują zestresowani młodzi ludzie. Porno nie daje nam w spokoju obejrzeć Faktów! – wtórują młodym starzy. Porno zmusza nas do sięgnięcia po nielegalną viagrę z Internetu! – przekrzykują starszych jeszcze starsi. Porno odciąga naszych parafian od wiary! – ubolewają ze łzami w oczach księża .
czwartek, 12 września 2013
wtorek, 10 września 2013
Zakupy, seks i chwała
Sobotni poranek cieszy ciało i kisi ducha jak najlepszy ocet uwięziony w hermetycznym słoiku. Dzień wolny, chociaż z definicji kapitalistyczno-kalendarzowej sugeruje bezczynne leżenie i nad życiem biadolenie, często dostarcza „rozrywek” angażujących nasze rozkładające się w miłym lenistwie członki i neurony. I nie trzeba być Batmanem uganiającym się z wywalonym jęzorem za wiecznie uśmiechniętym i niedającym się zabić Jokerem.
niedziela, 8 września 2013
F.O.C.H. Co się stało?
Nic. Zupełnie nic. Jak to nic? Przestań w kółko zadawać to samo pytanie. Nic się nie stało. Na pewno? Tak. Bo wyglądasz jakoś tak… Niby jak? Jakby jednak coś. Co, niby co?! Nie wiem właśnie. Pytam tylko, bo chcę się dowiedzieć. Próbuję się tutaj troszczyć. Doprawdy? Czy zawsze muszę Ci wszystko tłumaczyć? Nigdy nie możesz sam odgadnąć co mi jest? Czyli coś Ci jest, tak? Nie. Nic mi nie jest.
piątek, 6 września 2013
Och, NINO!
Dostałem smsa od brytyjskiego urzędu parającego się organizowaniem National Insurance Number dla wszystkich, spragnionych życia, pracy, miłości i prowadzącej do głębokiej depresji pogody, w obrębie Wielkiej Brytanii. Drogi imigrancie, pamiętaj, że już jutro staniesz przed możliwością otrzymania NINU (National Insurance Number).
środa, 4 września 2013
Foczka dostała zaproszenie na rozmowę o pracę
Zrzuciłem się z łóżka za pomocą „foczego manewru” i zrozumiałem dlaczego foki mają w płetwie ogonowej kwestię odpowiednio prezentującego się posłania. Następnym razem znajdę dobrze nasłonecznioną skałę spryskiwaną systematycznie morską wodą, wturlam swoje cielsko na sam jej szczyt i będę się budził za każdym razem z szerokim uśmiechem na twarzy, czekając, aż jakiś turysta wrzuci mi surową rybę do pyska.
wtorek, 3 września 2013
Imię to nic, o nazwisko walcz
Imię to dar od Twoich rodziców. Imię to rezultat podpitej inicjatywy Twojego taty. Imię to owoc wiary pewnej grupki wyznawców w Twoją tożsamość. Imię to powód do starć między nieformalnymi klanami w obrębie Twojej rodziny. Imię to pierwszy krok do otrzymania nazwiska. Imię to banał. Niech żyje anafora!
poniedziałek, 2 września 2013
Strach przed kawą
Marek dopił czarną, mocną kawę i poczuł niepokojący ciężar w okolicy jelita grubego. Jego niepokój nie trwał jednak długo, gdyż dzięki wielu podobnym doświadczeniom, wiedział jak się w takiej sytuacji zachować. Czas zasiąść na tronie i wypuścić krakena – pomyślał dowcipnie dziś myślący Marek. Czas jednak nieubłagalnie się kończył. Tak samo jak grube jelito Marka.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






