- Starzejemy się coraz bardziej, a ja wciąż nie mogę poznać zniewalająco wyglądającej i przyzwoicie myślącej dziewczyny. Podbiłem do kilku panien, rozdając ulotki reklamujące tanie kursy języka angielskiego – poinformował mnie kumpel.
- I co? – zapytałem przejęty.
- Albo nie chciały umówić się na drugie spotkanie, albo rozmowa ciągnęła się jak krew z nosa, albo już były zapisane na francuski. Co mam teraz zrobić, stary?
